Człowiek zabity przez jednego wroga jest tak samo martwy jak ten, którego zabiła cała armia. Jeśli zaprzyjaźniłeś się z jednym złym nawykiem prowadzącym do do grzechu śmiertelnego żyjesz w śmierci, nawet jeśli zdajesz się posiadać wszystkie inne cnoty.

Niektórzy myślą, że wystarczy mieć jedną cnotę, uprzejmość, dobromyślność, czy miłość, bez troski o wszystko inne. Jednak gdy nie jesteś samolubny w jednym, będąc skoncentrowanym na sobie w dwudziestu pięciu innych dziedzinach, twoja cnota na nic się nie przyda. W konsekwencji nie będzie niczym więcej jak dwudziestą szóstą odmianą tego samego egoizmu, ubraną w szaty cnoty.

Dlatego nie myśl, że z powodu jednej cnoty którą posiadasz, wszystkie twoje nieprawości mogą pójść w niepamięć.

Thomas Merton The new Seed of Contemplation

Przyznam szczerze, że nie ogarniam. 🙂 Mój wyjazd do Polski na Triduum, święta i ślub znajomych coraz bliżej. Muszę jak najszybciej skończyć pisanie pracy zaliczeniowej i przygotować się i zdać egzamin pisemny w rach special comps. Egzamin ustny zaplanowałem na 9 maja – po powrocie z Polski. Do tego spowiedzi wielkopostne w parafiach, msze, praca w bibliotece, życie klasztorne, nabożeństwa wielkopostne, które staram się odprawiać – nawet jeśli robię to sam, bez innych braci. Mam nadzieję, że uda się to wsyzstko ogarnąć.

W minionym tygodniu wdałem się w rozmowę na temat stworzenia i ewoluji, w kontekście książki o. Michała Chaberka, który ma dość skrajne poglądy odnośnie interpretacji Biblii i radykalnie zwalcza teorię ewolucji, twierdząc, że jest ona sprzeczna z danymi naukowymi i prowadzi do agnostycyzmu czy wręcz neo-pogaństwa. To zupełnie wpoprzek moim przekonaniom i temu, co odkrywam w moich studiach. Dlatego zareagowałem. Artykuł o. Michała i dyskusja pod nim są dostępne pod TYM LINKIEM.

Dziś bez zaproszenia muzycznego jako że mój post jest postem od muzyki. 🙂